Ramiona i uda po 40-tce: jak odzyskać lekkość i harmonię?

Jak dobrze wiemy, kobiece ciało zmienia się przez całe życie. Z każdą dekadą zyskujemy doświadczenie, mądrość, odwagę, ale nasze ciało czasem nie nadąża za tym, co czujemy. Szczególnie wyraźnie widać to w takich partiach jak ramiona i uda, które bywają źródłem cichego dyskomfortu, mimo że rzadko o nich głośno mówimy.

Od moich pacjentek, które skończyły już 40 lat często słyszę „Nie czuję się dobrze w ubraniach z krótkim rękawem.”; „Latem unikam noszenia krótkich sukienek i szortów, nie chcę pokazywać nóg.”; „Ćwiczę, dobrze się odżywiam, a wiotka skóra ramion i ud i tak zostaje.”

Te słowa pozwalają mi jeszcze lepiej zrozumieć potrzeby pacjentek dojrzałych, które pragną znów poczuć się swobodnie i lekko we własnym ciele, poprzez odzyskanie tego, co z biegiem lat uległo zmianie.

I właśnie tu z pomocą przychodzi chirurgia plastyczna, oferująca lifting ramion i ud – zabiegi, które dają realne i długotrwałe rezultaty.

Dlaczego ramiona i uda zmieniają swój wygląd?

Wraz z upływem lat nasza skóra traci cenny kolagen. Dodatkowo działanie grawitacji, przebyte ciąże, menopauza czy utrata dużej wagi ciała nie są sprzymierzeńcami naszej skóry. Wówczas na ramionach i udach zaczynają pojawiać się luźne fałdy, a skóra staje się mniej napięta i elastyczna, pojawiają się zmarszczki i nierówna powierzchnia. Niestety tego typu zmiany trudno jest poprawić za pomocą ćwiczeń, zabiegów kosmetologicznych czy kosmetyków. Czasem mimo wysiłku i zdrowego stylu życia, pozostaje nadmiar skóry, którego w żaden sposób nie da się zlikwidować.

Czym jest lifting ramion i ud?

To zabiegi chirurgiczne, które polegają na usunięciu nadmiaru luźnej skory i tkanki tłuszczowej podskórnej, a także ujędrnieniu i wymodelowaniu tych części ciała.

Lifting ramion (brachioplastyka) obejmuje wewnętrzną stronę ramienia, od pachy do łokcia czyli tam, gdzie mamy do czynienia z tzw. pelikanami.

Z kolei lifting ud dotyczy najczęściej wewnętrznej strony ud, czasem także tylnej lub bocznej ich powierzchni, w zależności od potrzeb.

Celem obu zabiegów jest:

  • poprawa kształtu i napięcia skóry
  • odzyskanie prawidłowych proporcji ciała
  • zniwelowanie uczucia „obwisłości” i ciężkości
  • przywrócenie pewności siebie i swobody ruchów

Zabieg wykonywany jest w znieczuleniu ogólnym i trwa zwykle od 1,5 do 3 godzin, w zależności od rozległości zabiegu.

W przypadku liftingu ramion nacięcie prowadzi się od pachy wzdłuż wewnętrznej części ramienia, usuwa się nadmiar skóry i tkanki tłuszczowej, a blizna umiejscowiona jest w sposób możliwie dyskretny.

Z kolei przy liftingu ud, nacięcie zazwyczaj prowadzone jest w pachwinie i po wewnętrznej części uda, usuwany jest nadmiar skóry, a czasem także tłuszcz oraz napina się skórę.

Zabieg może być łączony z liposukcją, jeśli celem jest dodatkowa redukcja tkanki tłuszczowej i precyzyjne modelowanie sylwetki.

Lifting ramion i ud to nie jest „estetyczna fanaberia”. To świadoma decyzja o tym, by odzyskać swobodę, której być może od dawna brakowało. To nie jest zabieg po to, by coś ukryć. To działanie, które przywraca proporcje, lekkość i codzienny komfort. Bo dojrzałe ciało zasługuje na troskę – spokojną, świadomą, bez wyrzutów sumienia.